Udostępnij

Ubezpieczenie na życie to prosta sprawa. Człowiek żyje, nic się nie dzieje. Spotyka człowieka nieszczęście, rodzina dostaje pieniądze. Na czym to jednak dokładnie polega? Szybki tekst o działaniu ubezpieczeń na życie.

30 sekund

Pieniądze z polisy w konkretnej sytuacji

Cała sprawa jest bardzo prosta. Umawiasz się z towarzystwem ubezpieczeniowym, że w przypadku pojawienia się zdarzenia ubezpieczeniowego (w tym wypadku śmierci człowieka objętego ochroną) wskazane przez niego osoby dostaną konkretną sumę pieniędzy.

Po co dokładnie ludzie kupują polisy na życie, pisałem już w tekście Ubezpieczenie na życie, po co mi ono potrzebne?

Pozwolę sobie na drobny banał. Każdego z nas czeka nieunikniony koniec. Prędzej, czy później, ale on nadejdzie. Cały spryt polega na tym, by w tym właśnie momencie mieć ważną polisę na życie.

Towarzystwo ubezpieczeniowe, to grupa dżentelmenów

Wyobraź sobie trzech dżentelmenów. Każdy z nich wyciąga z kieszeni dychę. Przy okazji panowie umawiają się, że jeżeli któryś z nich pożegna się z tym światem, jego rodzina dostanie wszystkie pieniądze. Tak w dużym uproszczeniu działają towarzystwa ubezpieczeniowe na całym świecie.

Firmy te zbierają od ubezpieczonych składki. Gromadzą je i inwestują. A w razie konieczności wypłacają pieniądze rodzinie. Z racji tego, że do ubezpieczeń przystępują setki tysięcy, a nawet miliony osób, w grę wchodzą ogromne kwoty. Oznacza to, że za wpłacone 20 zł może być przygotowane do wypłaty 200.000 zł.

Ubezpieczenia na życie to biznes

Towarzystwa ubezpieczeniowe to zwykłe firmy. Takie same jak agencje reklamowe, kawiarnie, czy księgarnie. Nie oszukujmy się. W tym biznesie (jak w każdym innym) chodzi o to, by zarabiać pieniądze. Dla akcjonariuszy, agentów ubezpieczeniowych, czy osób pracujących w administracji. Niektórzy obliczają, że w Polsce w ubezpieczeniach pracuje około 60 tysięcy osób. Całkiem sporo.

A skoro ten biznes polega na zarabianiu pieniędzy, w ruch wprawiana jest statystyka.

Znowu zasada jest prosta. Ludzie młodzi i zdrowi są mniej narażeni na śmierć, niż starzy i schorowani. Jeśli – dla przykładu – w grupie 30 latków umiera jedna osoba na 10.000, a w grupie 45 latków 10 osób na 10.000, to wiadomo, gdzie jest większe ryzyko.

Im jesteś młodszy i bardziej zdrowy, tym poważniej powinieneś zastanowić się nad ubezpieczeniem na życie, od poważnych chorób lub poważnego uszczerbku.

Od czego zależy wysokość składki, zobacz infografikę.

Bardziej ryzykowna jest praca w budownictwie (najwięcej wypadków śmiertelnych w Polsce) niż w biurowcu na piątym piętrze. Częściej nieszczęście przydarza się osobom nurkującym poniżej 30 metrów, niż komuś, kto uprawia jogę. I tak dalej, i tak dalej.

Ze statystyki widać wyraźnie, jak kształtuje się ryzyko w każdej z tych grup. Właśnie w ten sposób na problem patrzą towarzystwa ubezpieczeniowe. Z góry zakładają, że są osoby chętnie przyjmowane do ochrony. Wiadomo też, że są grupy, które nigdy nie dostaną polisy na życie.

Towarzystwa w gruncie rzeczy działają też w interesie ludzi, którzy już mają polisy. Firmy ubezpieczeniowe mają tak zarządzać ryzykiem oraz zebranymi składkami, by każdy, kto wykupił ubezpieczenie na życie, miał stu-procentową pewność, że świadczenie zostanie wypłacone właśnie jemu, gdy coś się stanie.  Nie do pomyślenia jest sytuacja, że zabraknie pieniędzy przez błąd w obliczeniach.

Zarządzanie ryzykiem w ubezpieczeniu na życie

I tu dochodzimy do kolejnej kwestii: Ceny polis na życie. Wysokość składki uzależniona jest od bardzo wielu czynników. W ubezpieczeniach na życie kluczowy jest wiek ubezpieczonego. Dlatego 30-latek nie może płacić takiej samej składki za polisę, jak 45-latek. Wiadomo, ryzyko wypłaty wzrasta z każdym rokiem.

Dlatego tak często spotykam się z młodymi ludźmi, którzy mówią, jeszcze mam czas na polisę. A potem nieco już bardziej dojrzałymi, którzy są zaskoczeni, że polisa nie jest tak tania, jak im się wydawało. A uwierz mi różnica (uzależniona tylko od wieku) może być znacząca.

Do tego, po drodze mogą pojawić się choroby, urazy, zmiana trybu życia, które też będą wpływać na ryzyko ubezpieczeniowe.

Zastanów się, jakie szanse na nagłe zejście ma osoba, która nie pali papierosów, a jakie facet wypalający 30 papierosów dziennie? To normalne, że identycznych zasad ubezpieczenia nie można stosować wobec człowieka, który ma stwierdzone poważne problemy z cholesterolem oraz osoby, której wyniki powinny być traktowane przez studentów medycyny jako wzorcowe.

Lepiej być młodym, pięknym i bogatym…

Podsumowując, im jesteś młodszy i bardziej zdrowy, tym poważniej powinieneś zastanowić się nad ubezpieczeniem na życie, od poważnych chorób lub poważnego uszczerbku.

Okazuje się bowiem, że pieniądze z tego powodu wypłacane są częściej niż nam się wydaje.

Gorące teksty