Udostępnij

Zanim kupisz ubezpieczenie na życie, towarzystwo sprawdzi stan twojego zdrowia. Od tego zależy, czy w ogóle dostaniesz polisę. Więc – zanim spotkasz się z agentem – sprawdź, jak to robią firmy ubezpieczeniowe.

Przy okazji ubezpieczenia na życie często pojawia się sprawa stanu zdrowia. Przed rokiem w tekście Masz raka nawet nie czytaj – ubezpieczenie od nowotworów próbowałem lekko nakreślić najważniejsze sprawy z tego tematu. Od tego czasu, dostałem wiele pytań, czy towarzystwo ubezpieczeniowe wyśle mnie na badania lekarskie?

Na początek kilka słów teorii, by wszystko było jasne. Po tym, od razu przechodzę do rzeczy.

Czy każdy dostanie ubezpieczenie na życie?

Na takie pytanie odpowiedź jest prosta. Nie każdy, kto chce indywidulaną polisę na życie, ją dostanie. Szans na takie zabezpieczenie nie mają ludzie ciężko chorzy lub w podeszłym wieku (bardzo upraszczając temat). Pewnie domyślasz się dlaczego. Jeśli ubezpieczenie na życie weźmie ktoś i wiadomo, że za chwilę ta osoba umrze, to firma będzie musiała szybko wypłacić umówioną kwotę.

Nie oszukujmy się. Każdej firmie zależy bardziej na tym, by przyjąć więcej składek, niż wypłacić świadczeń. Towarzystwa nie przyjmą więc do ubezpieczenia osoby, która – ze stuprocentową pewnością – w szybkim czasie skorzysta z ubezpieczenia.

Oceną prawdopodobieństwa wypłaty zajmuje się ocena ryzyka ubezpieczeniowego.

O co chodzi w ryzyku ubezpieczenia na życie?

Dla przykładu, mamy grupę zdrowych 32-latków. Z tabel życia wiadomo, że na 10.000 osób wędrówkę po tym świecie kończy każdego roku pięciu z nich (hipotetycznie). Tym samym łatwo można obliczyć prawdopodobieństwo zdarzenia ubezpieczeniowego. Jeśli przeliczymy tę wartość przez 100.000 zł gotowych do wypłaty w razie śmierci, wychodzi koszt ryzyka. W naszym fikcyjnym przykładzie niech to będzie 5 zł.

Proporcje te rozsypują się w przypadku osób ciężko chorych. Bo – dla przykładu – co drugi 32-latek chory na złośliwy nowotwór, przegrywa walkę z chorobą.

Jeśli firma ubezpieczeniowa nie weźmie tego pod uwagę, dojdzie do niewłaściwej oceny ryzyka ubezpieczeniowego. Ludzie chorzy będą płacić za polisy tak samo jak zdrowi, a z wypłat skorzystają natychmiast (po kilku składkach). Tym samym, może zabraknąć pieniędzy na pokrycie potencjalnych zobowiązań wobec zdrowych ludzi.

zdrowie-ubezpieczenie-życie

Ocena stanu zdrowia zależy w pierwszej kolejności od wieku człowieka. Im stajemy się starsi, co innego jest brane pod uwagę. Ważna jest też suma ubezpieczenia na życie.

Wszystkie wypłaty pokrywane są przecież ze składek całej grupy ubezpieczonych, a nie z drukarki banknotów stojącej w piwnicy towarzystwa. Dlatego ocena ryzyka jest taka ważna.

Wbrew pozorom, jest ona w interesie każdego posiadacza polisy. Prawidłowe szacowanie ryzyka daje gwarancję, że w razie nieszczęścia będą pieniądze właśnie dla tej konkretnej osoby.

O teorii ubezpieczeń z innej strony, znajdziesz też w moim tekście: Ubezpieczenie na życie, jak to działa?

Jak sprawdzany jest stan zdrowia?

Ocena stanu zdrowia zależy w pierwszej kolejności od wieku człowieka. Z wiekiem, co innego jest brane pod uwagę przy ocenie ryzyka. Ważna jest też suma ubezpieczenia na życie, czyli kwoty na którą umawiasz się z towarzystwem. Im wyższa kwota, tym dokładniej zostaniesz prześwietlony. W każdej firmie ubezpieczeniowej ustalone są limity kwot (np. 1.000.000 zł) po przekroczeniu którego na pewno zostaniesz wysłany na badania.

Jednak w większości przypadków, poruszamy się poniżej progu badań obowiązkowych. Tu ryzyko ocenianie jest na podstawie ankiety ubezpieczeniowej. Jest to seria pytań dotyczących trybu życia, nałogów, zawodu, niebezpiecznego hobby i oczywiście stanu zdrowia.

A co, jak jestem na coś chory?

Jeśli w ankiecie pojawią się odpowiedzi, które zaniepokoją firmę ubezpieczeniową, zostaniesz poproszony o dodatkowe wyjaśnienia (na przykład dostarczenie wcześniejszych wyników badań, które już masz w domu). W ostateczności firma prosi cię o wykonanie badań lekarskich, na które zostaniesz skierowany.

UWAGA: W Polsce żadna firma ubezpieczeniowa na ma prawa prosić cię o wyniki twoich badań genetycznych lub członków twojej rodziny (!).

Dopiero po zakończeniu całej procedury i uzyskaniu wszystkich istotnych informacji, podejmowana jest decyzja przez ocenę ryzyka. A decyzje mogą być trzy:

  • Wniosek o ubezpieczenie na życie może być przyjęty na warunkach standardowych.
  • Taki wniosek może być w całości odrzucony.
  • Firma może zaproponować ci też warunki nie standardowe.

Tu znowu, najlepiej usiąść na krótką rozmowę z agentem do którego masz zaufanie. Dokładnie wyjaśni, jaka jest procedura w konkretnym towarzystwie ubezpieczeniowym. Podpowie też, na co ubezpieczyciel zwraca uwagę, gdy bierzesz tylko polisę na życie, a na co, gdy twoim pragnieniem mieć ochronę nowotworową.

Praktyczna wskazówka

Standardem jest, że za badania na które wysyła cię firma ubezpieczeniowe nie płacisz. Są one w całości finansowane przez towarzystwo. Jeśli ktoś jednak będzie próbował cię skasować za taką konsultację, zastanów się, czy wybrałeś właściwego ubezpieczyciela(?).

Prawo autorskie do zdjęcia: ferli / 123RF Zdjęcie Seryjne

Często odwiedzane