Udostępnij

Wiele osób pyta, czy PPK (Pracowniczy Plan Kapitałowy) się opłaca? Czy w ten sposób zaoszczędzę na przyszłą emeryturę? Za chwilę – odcinając całą propagandę – dokładnie pokażę, ile na PPK można stracić, a ile można zyskać.

Każdego miesiąca mam szansę na niemal 75-procentowy zysk z własnego kapitału! Taki jest pierwszy wniosek z PPK. Wkładam stówę, właściciel mojej firmy wykłada 75 złotych. Plus jakieś drobne z budżetu państwa. Rządowy program jawi się więc, jako maszynka do wyciągania pieniędzy od pracodawcy. Pewnie myślisz, jest to tak piękne, że nie może być prawdziwe. I o tym, dziś właśnie porozmawiamy.

Dobrowolne przymuszenie

Najważniejszą rzeczą, którą robi PPK jest to, że bardzo delikatnie przymusza nas do oszczędzania na emeryturę. Tu wszyscy się zgadzają. Bez tych oszczędności, po prostu pozdychamy na emeryturze z głodu. Na starość musimy oszczędzać pieniądze. I już.

Oczywiście PPK jest programem dobrowolnym. Jeśli nie chcesz, nie musisz do niego przystępować. A precyzyjniej mówiąc, możesz się z niego wypisać. Jednak za cztery lata, automatycznie znowu zostaniesz do niego przypisany. I znowu będziesz musiał się z niego wypisać. I tak w kółko.

Doświadczenia innych państw – gdzie działają podobne programy – pokazują, że z upływem czasu trafia do nich zdecydowana większość osób zatrudnionych na etatach. Podobnie jest z polskim programem pracowniczym. Trzeba być bardzo zdeterminowanym i upartym, by aż do emerytury obronić się przed zapisaniem do PPK.

Chyba już wszyscy właściciele firm pozbyli się złudzeń. Nie da się uniknąć kosztów PPK. Po prostu trzeba go uruchomić i znaleźć sposób, jak to sfinansować.
Teraz najważniejsze pytanie.

Czy mi się to opłaca (czyli pracownikowi)?

Zaczynamy więc liczenie pieniędzy.
Podstawowe zasady Pracowniczych Planów Kapitałowych mówią:
Z każdej mojej pensji odejmowane będzie 2 procent, które trafi na moje, prywatne konto PPK.
Dodatkowo, co miesiąc, szef firmy w której jestem zatrudniony, dołoży 1,5 procent. Pieniądze zasilą ten sam rachunek. I wreszcie na start (z budżetu państwa) dostanę 250, a później w każdym roku 240 złotych.

We wszystkich obliczeniach, które się tu pojawią posługuję się portalem mojeppk.pl. Jest to jedyne, oficjalne źródło informacji o Pracowniczych Planach Kapitałowych.

Czy PPK się opłaca?

Pracownicze Plany Kapitałowe zostały stworzone dla masowego klienta. Dla statystycznego pracownika na etacie.

PPK, ile dla siebie odłożę?

Wchodzę do kalkulatora korzyści pracownika. Dla ułatwienia przyjmuję, że mam 35 lat. Każdego miesiąca zarabiam 3.500 na rękę. Do kalkulatora trzeba jednak wpisać wynagrodzenie brutto, czyli to, które jest na pasku z księgowości. A nie to, które widzę w moim banku w dniu wypłaty. Więc niech to będzie 5.000 brutto miesięcznie.

Oficjalny kalkulator wylicza, że co miesiąc z mojej pensji potrącane będzie 113 złotych. Zaraz, a dlaczego tyle? Skoro 2 procent od 5.000 to 100 złotych?
To proste. Co miesiąc właściciel mojej firmy dołoży do mojej emerytury 75 złotych. Dla urzędu skarbowego te pieniądze są moim zyskiem, a dokładnie mówiąc przychodem. Więc muszę zapłacić od tego podatek. I dlatego wszystkie potrącenia wynoszą 113 złotych.

Inaczej mówiąc, dostaję dziś od pracodawcy 75 złotych, których nie widzę i nie dotykam. Jeśli nie zerwę programu emerytalnego, mam je dostać na emeryturze. Ale dziś mam od tego zapłacić podatek. Jeśli zerwę PPK przed czasem, spora część tych pieniędzy przepadnie, a zapłacony podatek nie zostanie mi zwrócony.

Ale (przynajmniej z matematycznego punktu widzenia) krzywda mi się nie dzieje. Bo dostaję z budżetu państwa 250 / 240 złotych. Więc jestem na plusie. Zaczniesz dokładać do interesu, gdy 240 złotych, które dostaniesz od rządu, nie wystarczy na pokrycie podatku za część wpłacaną na PPK przez pracodawcę.

Wracam do naszego przykładowego pracownika. W efekcie, po pierwszym roku odkładania pieniędzy do PPK, oszczędności mają wynieść 2.590 złotych.

Sprawdzam, jaka będzie emerytura

Od zgromadzonej sumy trzeba odjąć prowizję firmy zarządzającej funduszem. Ustalono, że nie może być ona większa niż 0,5 procent. Plus 0,1 procent prowizji od wypracowanego zysku. Jeśli on będzie…

Bo musisz wiedzieć, co dzieje się z twoimi pieniędzmi. We wszystkich symulacjach oszczędzania na PPK stosuje się schemat używany przy odkładaniu pieniędzy do banku.

Co roku odkładasz na swoją emeryturę 2.500 złotych. W drugim roku 2.500. W trzecim. I tak dalej, i tak dalej. W rzeczywistości jednak, to nie jest lokata bankowa. Za twoje pieniądze kupowane są papiery wartościowe. A ich wartość się zmienia. Tym samym zmienia się wartość twoich oszczędności.

To, ile dostaniesz po 60-tce zależeć będzie od tego, za ile te papiery wartościowe zostaną sprzedane.

Ryzyko inwestycyjne, potencja zysku PPK

Dodatkowo musisz wiedzieć, że im jesteś młodszy, tym bardziej ryzykownie inwestowane są twoje pieniądze. Wtedy też jest szansa na bardzo kaloryczny zysk. Ale ryzyko straty pieniędzy jest dużo większe niż dla 50-cio latka, który też będzie w PPK.

Datą graniczną są twoje 60-te urodziny. To wtedy dostaniesz swoją, pierwszą wypłatę. Jeśli do tego czasu jest 20 lub 30 lat, wtedy twoje oszczędności (i ludzi w podobnym wieku) wpadają do worka, który jest zarządzany tak, by dać jak największy zysk. Jest on obarczony jednak stosunkowo dużym ryzykiem.

Dlatego fundusze zarządzające pieniędzmi z PPK ostrzegają, że możesz nie odzyskać wszystkich odłożonych pieniędzy.

Jeśli najważniejsze są dla ciebie gwarancje całkowitego bezpieczeństwa oszczędności, musisz zastanowić się nad innym sposobem oszczędzania na starość.

Jednak powiedzmy sobie szczerze. Ryzyko, że stracisz wszystkie pieniądze odkładane w PPK jest ekstremalnie niskie. Zresztą dokładnie tak samo, jak szansa, że zbijesz na tych inwestycjach ogromne kokosy.

Pracownicze Plany Kapitałowe zostały stworzone dla masowego klienta. Dla statystycznego pracownika na etacie. Przez długie lata, drobnymi kwotami zasilany jest fundusz emerytalny. Dodatkowo, co nie jest bez znaczenia, wspierany przez pieniądze odprowadzane bezpośrednio z firmy. I te pieniądze otrzymasz po 60-tce.
Jeśli planujesz zakończyć pracę wcześniej, raczej sam musisz sobie radzić.

Do czego można porównać PPK?
To jest trochę tak, jakby ktoś zarządził, że w piątek wszyscy będą mieli na obiad rybę…

Bogaty zapłać oszczędności

Do czego można porównać PPK?


To jest trochę tak, jakby ktoś zarządził, że w piątek wszyscy będą mieli na obiad rybę.
– Ale ja chcę zjeść tę rybę dzisiaj!
– Oczywiście możesz…
– To dajcie mi moje pieniądze na tę, dzisiejszą rybę.
– Sorry, nie tak się umawialiśmy. Zgodnie z ustaleniami, ryba będzie w piątek. Dziś kup ją sobie sam.

Wracam do oficjalnego kalkulatora PPK. Przechodzę do sekcji – Sprawdź ile możesz oszczędzić. Zakładam znowu standardowo, mój 35-latek, przestaje odprowadzać pieniądze na swoją emeryturę w 60-tym roku życia. I teraz kalkulator prosi mnie o wywróżenie ze szklanej kuli, jak moje pieniądze będą rozmnażały się przez te wszystkie lata?

Domyślnie przyjęty jest zysk roczny 3,5 procent. Osobiście uważam (ale podkreślam, to moja opinia), że jest to bardzo optymistyczne założenie. Dlaczego tak myślę?

Część moich pieniędzy inwestowana będzie w bezpieczne instrumenty finansowe. Na przykład obligacje skarbowe (wiadomo jakie jest tam oprocentowanie). Druga część będzie obracana w funduszach akcyjnych. Ale twórcy Powszechnych Planów Kapitałowych nakazują firmom, które zarządzają moimi pieniędzmi, by udział funduszu akcyjnego ulokować w największych polskich przedsiębiorstwach (WIG20).

Realista na runku

Zerkam więc ile można było na nich zarobić w ciągu ostatnich, pięciu lat?
Tu historyczne notowania głównego indeksu warszawskiej giełdy są bezlitosne. Jeśli ktoś, pięć lat temu oparł swoje inwestycje na indeksie WIG20, dziś jest w plecy.

Jestem realnym optymistą. Uważam, że nasza gospodarka będzie się rozwijać wraz z polskimi firmami. Zakładam więc prawdopodobną stopę zwrotu z moich oszczędności na 2 procent.

Teraz dochodzę do kolejnego parametru. Kalkulator pyta mnie, jakie podwyżki będę dostawał od szefa w każdym następnym roku. Ktoś ustawił tu domyślnie 2,8 procent.

Zapytam tak: W ciągu ostatnich pięciu lat, ile razy dostałeś podwyżkę? I ile ona wynosiła? Ten parametr, to już nie jest nawet liczenie gruszek na wierzbie. To jest czysta fantastyka. Pomijam go więc w naszych obliczeniach.

Wnioski

I teraz dochodzimy do istoty sprawy. Już dziś istnieje państwowy, powszechny system emerytalny. Z każdej mojej pensji odprowadzam 976 zł miesięcznie (opierając się na parametrach bohatera z początku tego artykułu). Według różnych obliczeń, mogę w ten sposób mieć nadzieję, że na emeryturze dostanę chociaż trzydzieści procent mojej, dzisiejszej pensji.

Teraz proponowany jest mi udział w kolejnym, powszechnym programie emerytalnym. PPK jest dobrowolny, a pieniądze w nim zgromadzone są prywatne.

Dlatego liczę, czy mi się to opłaca?
Prócz ZUS-u trzeba oszczędzać na starość. Od tego zależy jakość mojego życia na emeryturze. PPK jest tylko jedną z możliwości. Z wszystkimi, swoimi wadami i zaletami.

Prawo autorskie do zdjęcia: 1971yes / 123RF Zdjęcie Seryjne

Gorące teksty