Udostępnij

Biorą kasę za ubezpieczenie i nie wypłacają pieniędzy, słyszę czasami. Przecież wiadomo jak jest z ubezpieczeniami, słyszę jeszcze częściej. Zobacz sam. Z mojego punktu widzenia.

Trzy dni temu Patrycja napisała do mnie: „Żeby tylko firmy ubezpieczeniowe były rzetelne i bez problemów wypłacały te ubezpieczenia, a z tym jak wiadomo bywa różnie.” Przy okazji, bardzo dziękuję za Twoją opinię, Patrycja.

Chodzę z tym zdaniem kolejny dzień i nie daje mi ono spokoju. Szanuję taką opinię, ale… Nie mogę zgodzić się z prawdą objawioną w stylu „wiadomo, że”.

Wiadomo, że to i tamto

To coś w stylu:
Za pomocą noża można zrobić pyszne śniadanie, ale wiadomo, że nóż najczęściej używany jest w Polsce do zabójstw.
Mężowie są wierni żonom, ale wiadomo, jacy są faceci.
Homoseksualiści to rewelacyjni kompani, ale przecież wiadomo…
Czyli jedna wielka bzdura.

Wybacz. Ciężko mi się zgodzić z każdym tym zdaniem. Bo uwłacza ono elementarnej logice. Ciężko mi też się zgodzić z jakąś tam, obiegową opinią o ubezpieczeniach.

Przykłady prawdziwe, bo moje

Osobiście miałem okazję korzystać z ubezpieczeń już pięć razy.

Przykład 1
Dawno temu, gdy wchodziły prawdziwe ubezpieczenia na komórki (w odróżnieniu od tych, dziś czasami sprzedawanych, śmieciowych umów w hipermarketach), w moim otoczeniu, byłem pierwszą osobą, która ubezpieczyła telefon. To były czasy, gdy wartość telefonu komórkowego porównywalna była mniej więcej z wartością dzisiejszego 20-letniego volkswagena golfa. No i telefon ten upadł, potrzaskał się i tyle go widzieli. Firma ubezpieczeniowa najpierw próbowała go naprawiać, a gdy stwierdziła, że nie ma to sensu, przelała mi pieniądze za sprzęt. Po 14 dniach sprawa była załatwiona.

Przykład 2
Autocasco. Zimą na parkingu źle wyliczyłem promień i wjechałem w zamarzniętą zaspę lodu. Efekt – połamany zderzak. Jeszcze tego samego dnia, wieczorem był rzeczoznawca. W piątek miałem pieniądze z firmy ubezpieczeniowej.

Uczciwa firma ubezpieczeniowa / Wrocław

Jeśli masz wątpliwości, czy ubezpieczenie zdziała tak, jak się spodziewasz, zawsze czytaj warunki polisy. Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj.

Przykład 3
Na autostradzie kontakt mojego samochodu z pękniętą oponą tira. Wypadek załatwiany z ubezpieczenia OC sprawcy.
To prawda, firma ubezpieczeniowa upierała się, by wypłacić mi 3.900 zł. Od ręki. Na drugi dzień.
Tak bardzo się upierała, że wzbudziło to moje podejrzenia. Więc poinformowałem towarzystwo, że miałem sprawny samochód przed wypadkiem. Taki chcę mieć też teraz. Więc niech dogadują się z autoryzowanym warsztatem.

W rezultacie naprawa samochodu według cennika, za który firma ubezpieczeniowa zapłaciła bez mrugania, kosztowała prawie 15.000 zł. Załatwione. Samochód śmiga, jak nowy.

Przykład 4
Młody kierowca nie zmieścił się podczas parkowania. Otarł się o mój samochód. Zostawił wszystkie namiary oraz oświadczenie sprawcy wypadku za wycieraczką. Po dwóch tygodniach po temacie. Bez złotówki wydanej z mojej kieszeni. Za wszystko zapłaciła firma ubezpieczeniowa.

Przykład 5, najbardziej hardcorowy
Bliska osoba wylądowała na OIOM-ie. Długa walka o życie z pozytywnym finałem. Towarzystwo ubezpieczeniowe, co do grosza wypłaciło pieniądze za chorobę i leczenie. Inna sprawa, że była to słaba, bankowa polisa. Ale wypłacili wszystko.
Wkrótce potem była śmierć w rodzinie. Zostały komputer, garnki i telewizor do spłaty w systemie ratalnym. Każdą rzecz spłaciły firmy ubezpieczeniowe, bo raty miały pokrycie w stosownych polisach.

Chciałbym powiedzieć, tak jak brzmi obiegowa opinia: przecież wiadomo, jak jest z firmami ubezpieczeniowymi. Ale kurcze, nie da się, bo mam takie doświadczenia, jakie mam.

Obiegowo o mechanikach, barmanach i informatykach

  • Spotkałeś się z powszechnie panującą opinią o mechanikach samochodowych? Wiadomo, jak to z nimi jest. Wyjmują z twojego auta nowe części, a wkładają stare.
  • Barman zawsze dolewa wodę do drinków, zamiast alkoholu. A kelnerki, wiadomo przecież, że plują do talerzy.
  • Spotkałeś kiedyś informatyka, który szybko i od ręki usunął usterkę w biurze lub uzdrowił drukarkę?

Co te opinie mają wspólnego z rzeczywistością? Hmmm.

Czy można mieć pecha i trafić na krętacza mechanika, barmana złodzieja i leniwego informatyka w firmie? Oczywiście, że można. Czy można trafić na firmę ubezpieczeniową, która próbuje wykiwać poszkodowanego lub jego rodzinę. No jasne, tak też się zdarza. Ale to nie oznacza, że w każdym talerzu w restauracji są zielone gluty kelnerki z Ukrainy. Na Boga. Nie!

Zaufanie do systemu, albo szaleństwo

Wszystko opiera się na zaufaniu do świata, który cię otacza. Dziś wracając do domu ufałem, że ten facet z czarnego mondeo zatrzyma się na czerwonym świetle przed pasami, na których właśnie stałem. No i się zatrzymał.

Jeśli nie wierzysz, że firma ubezpieczeniowa wywiąże się z umowy, jaką z tobą zawiera w polisie, to nic nie jest w stanie cię przekonać do zmiany zdania. Zostań przy nim. Nigdy nie kupuj polisy. Po co ci stres i frustracja. Masz swoje zdanie i ono jest najlepsze, bo jest twoje.

Jeśli masz wątpliwości, czy ubezpieczenie zdziała tak, jak się spodziewasz, zawsze czytaj warunki polisy. Jak czegoś nie rozumiesz, pytaj. Możesz poprosić też o recenzję rozwiązania ubezpieczeniowego kogoś z konkurencyjnej firmy. Najwięcej jednak może ci pomóc agent, do którego masz zaufanie.

Prawo autorskie do zdjęcia: bowie15 / 123RF Zdjęcie Seryjne

Gorące teksty