Udostępnij

Ile musisz mieć pieniędzy, by być bogatym? Milion chyba wystarczy… Dom, samochód, pies – to wszystko bzdury. Nawet twoja, astronomiczna pensja, nic nie jest warta. Dlatego policz teraz swoje bogactwo. Kalkulator online…

Przed tygodniem, w tramwaju jadącym na wrocławski Biskupin, podniecony student zadzwonił do swojej dziewczyny. Wszyscy słuchali, jak relacjonował jej:

„Zadzwonili do mnie z rozliczeniem za ten miesiąc. Miałem dostać 750. A wiesz ile mi dali? 990 na rękę! Jesteśmy bogaci!

Popatrz, jak niewiele trzeba, by ktoś stał się bogaty. W tym wypadku wystarczyła podwyżka o 30 procent. Równe 240 złotych. Czyli jedno wyjście do centrum handlowego z kinem dla dwojga, jakimś obiadem i nienachalnymi zakupami.

Jestem bogaty! A to zależy…

Bogactwo to bardzo subiektywna sprawa. Zresztą, tak samo, jak wartość pieniędzy. Każdy odbiera je na swój sposób. Jednemu niedosyt sprawia obecność w czołówce najbogatszych ludzi w Polsce. Ktoś inny, medytując w pustelni na górze Athos w Grecji, będzie czuł się najbogatszym człowiekiem w galaktyce.

W rozmowie o pieniądzach, zawsze uciekam od uogólnień typu, czy 10.000 to dużo, czy mało. A 100.000 wystarczy? Gdy rozmawiam z ludźmi, zazwyczaj mówię wtedy: „A to zależy…”

Nienawidzę bogactwa

Słowo bogactwo budzi moją szczerą odrazę. Bo co to oznacza? Że ktoś ma tyle kasy, że nikt inny na świecie nie ma jej więcej? Aż pewnego dnia niezależni analitycy podsumują excela i okazuje się, że bogatszy jest Jeff Bezos ze swoim Amazonem (72 mld dolarów, ile to właściwie jest, te wszystkie miliardy dolarów?).

Uwielbiam za to określenie zamożność. A już bezpieczna zamożność, to jest to o czym tu, na LiczPieniadze.pl ciągle piszę. Zamożność można policzyć. Da się ją w miarę precyzyjnie określić. Ponadto zamożność do czegoś służy.

Poziomy bogactwa (tfu…) Poziomy zamożności

Są trzy, podstawowe poziomy zamożności:

  • podstawowa zamożność
  • średnia zamożność
  • bardzo duża zamożność

Proste prawda?

Bezpieczna zamożność, czyli oszczędności

Zamożność związana jest z oszczędnościami. Zawsze.
Z doświadczenia wiem, że często udaje się to osiągnąć. Dlatego zacząłem pisać blog LiczPieniadze.pl.

Zamożność na podstawowym poziomie

Pojęcie zamożności orbituje wokół możliwości kupienia sobie (lub rodzinie) produktów lub usług, które są nam potrzebne. Za chwilę zobaczysz, o co dokładnie chodzi.

Jeśli spodziewasz się recepty w stylu: od poziomu 100.000 zł jesteś zamożny, to raczej się rozczarujesz. Poważnie cię traktuję, więc nie będzie tu też analizy typu, osiągniesz swój cel, gdy dwa razy w roku wyjedziesz na Majorkę oraz Ibizę.

Pierwszy próg zamożności osiągniesz wtedy, gdy poziom twoich oszczędności (nigdy nie myl tego z majątkiem) wystarczy na dwanaście miesięcy bez podejmowania jakiejkolwiek pracy.

Czyli, jutro przestajesz chodzić do roboty lub zamykasz firmę, lub zapadasz na długą chorobę, lub co tam jeszcze chcesz… i przez najbliższy rok możesz żyć z pieniędzy, które masz odłożone (zaoszczędzone).

Ja nazywam to parasolem. Czy to będzie na deszczową porę, czy przeciwsłonecznym na tropikalne dni (bo przecież można na rok wyjechać na Jamajkę), to zależy już od ciebie.

Twoje miesięczne wydatki na życie (czyli mieszkanie, żywność i napoje, odzież, edukację, hobby, przejazdy itd.) wynoszą dla przykładu 5.000 zł. Wtedy swój, pierwszy próg zamożności osiągniesz, gdy zaoszczędzisz 60.000 zł.

Niżej opisuję kolejne progi zamożności (drugi oraz trzeci). Od razu możesz też policzyć swój własny poziom.

Drugi próg zamożności

Jak pewnie zauważyłeś, wszystkie obliczenia są względne. Zależą bowiem od tego, do jakiego poziomu życia jesteś przyzwyczajony i z czego nie będziesz chciał lub mógł rezygnować.

Pewnie ktoś się zaraz odezwie, że osoba, która na rok traci pracę, nie musi nadal jadać krewetek i steków z najlepszej wołowiny od szczęśliwych krów. A co jeśli zachowanie takiej diety jest dla kogoś ważne?

Znam dziewczynę, który co tydzień kupuje jednego ebooka. Nie kradnie elektronicznych książek, więc tak planuje wydatki (i przy okazji dochody), by na ten cel zawsze były pieniądze. 54 ebooki rocznie(!). To jej wybór. I już.

Drugi próg zamożności zaczyna się w chwili, gdy oszczędności generują taki dochód, by pokryć wszystkie rachunki (mieszkanie, media, internet, ubezpieczenie itd). Sprawdź w moim kalkulatorze obok, ile to będzie w twoim wypadku.

Na resztę comiesięcznych wydatków trzeba już samemu zapracować. Czyli na ekstrawagancje, hobby, rozrywkę, wypoczynek i podobne. Niektórzy wliczają do tej, drugiej kategorii też żywność. Jest w tym trochę sensu. Ale nie będę się przy tym upierał.

Trzeci poziom zamożności

Pewnie jest już jasne, dlaczego nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, od jakiego poziomu będę bogatym człowiekiem? Wszystko zależy od indywidualnych oczekiwań.

Jednak trzeci poziom, top topów, nie pozostawia już żadnych złudzeń. Najwyższy etap osiągniesz, gdy twoje oszczędności wygenerują taki dochód, by w ogóle nie musieć pracować.

Wszystkie swoje potrzeby oraz zachcianki finansujesz tylko z tego, co „samo” przychodzi. A bardziej precyzyjnie mówiąc – z kapitału, który zgromadziłeś (zaoszczędziłeś). Jasne, prawda?

Zamożność bierze się z oszczędności. To jest idea, która przyświeca mi tu na LiczPieniadze.pl.

Nigdy nie myl zamożności (bogactwa) z zarobkami

Amerykanie lubują się w zastawianiu pułapki na naiwniaków. Często wmawiają im, będziesz więcej zarabiał, to staniesz się bardziej bogaty! Czyli, pierwszy stopień na drodze do bogactwa osiągniesz, gdy twój roczny dochód osiągnie dla przykładu 50.000 dolarów.

Nic bardziej absurdalnego. Jeśli w tym samym roku wydasz 60.000 dolarów, to ile wyniesie bilans? 10.000 (minus) dolarów będziesz w plecy. Więc lepiej zacznij oszczędzać. Już teraz. A w moim kalkulatorze sprawdź, o jakich kwotach rozmawiamy.

Zamożność związana jest z oszczędnościami. Zawsze. Z doświadczenia wiem, że często udaje się to osiągnąć. Dlatego zacząłem pisać blog LiczPieniadze.pl.

Gorące teksty

Zazwyczaj można mnie spotkać we Wrocławiu.
Rozmawiam z ludźmi. Pokazuję wszystkie możliwości.