Udostępnij

Najszybciej zauważysz efekty oszczędzania, gdy ograniczysz wydatki na jedzenie. Kiedy warto oszczędzać na zakupach. Jak to robić. Poradnik na plan awaryjny.

Wydatki na jedzenie to druga w kolejności grupa kosztów w gospodarstwie domowym. Pierwsza to mieszkanie. Tu też można sporo zaoszczędzić. Jednak nie jest to tak szybkie i proste, jak wprowadzenie oszczędności na jedzeniu. Zaraz zobaczysz, jak w ciągu miesiąca możesz uratować kilkaset złotych.

Po co oszczędzać na zakupach

Najczęściej ludzie zaczynają się zastanawiać nad wprowadzeniem oszczędności na jedzeniu z dwóch powodów:

  • Ktoś dochodzi do wniosku, że zbyt dużo pieniędzy marnuje na podstawową konsumpcję. Poczucie przejadania gotówki, popycha do reorganizacji budżetu domowego.
  • Drugi powód to wymuszone okoliczności. Nagle bilans osobisty przestaje się zamykać. Natychmiast trzeba znaleźć oszczędności, by uregulować inne zobowiązania.

Katalog sposobów, które tu pokażę zadziała w obu tych przypadkach. Muszę tylko wprowadzić jedno zastrzeżenie.

Jeśli do oszczędzania na jedzeniu zmusza cię sytuacja kryzysowa. Jeśli nagle musisz ratować się przed krachem. Cięcia wydatków na żywność to działanie ekstremalne. W sieci znajdziesz dużo przykładów, jak przeżyć miesiąc za naprawdę małe pieniądze. W dłuższej perspektywie takie oszczędności mogą się jednak skończyć problemami ze zdrowiem. Przy zbyt dużych oszczędnościach po prostu nie da się zapewnić pełnej, zbilansowanej diety, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania.

Wydatki na jedzenie w budżecie osobistym

Jest pięć grup kosztów życia, bez których nie jest możliwe normalne funkcjonowanie. Do podstawowych wydatków należą: jedzenie, mieszkanie, zdrowie, ubiór oraz transport. Jeśli próbujesz opanować finanse osobiste, przegląd wydatków na jedzenie jest podstawowym elementem. To znacząca grupa wydatków w każdym przypadku. Dlatego nawet 10 procent oszczędności daje realną gotówkę, która zostaje w kieszeni.

Ale uwaga. Jeśli uważasz, że bez wykonania rzetelnego i całościowego budżetu domowego, oszczędności na jedzeniu rozwiążą wszystkie problemy finansowe, to muszę cię zmartwić – to się nie uda.
Jak więc oszczędzać na jedzeniu?

Sposób pierwszy plan idealny

W moim przypadku okazało się, że ta metoda jest skuteczna, całkowicie przez przypadek. Nigdy nie zamierzałem oszczędzać na jedzeniu. Korzyści pojawiły się same, po ustawieniu racjonalnej diety. Wszystko opisałem dwa lata temu w artykule: Jak oszczędzać na jedzeniu? Skuteczne sposoby.

Skuteczność tej metody wynika z jej prostoty. Z kartką i długopisem w ręku planuję jadłospis na cały tydzień. Na każdy dzień mam wyznaczone danie główne oraz posiłki dodatkowe.

Przy okazji, by nie marnować czasu w kuchni, racjonalnie ustalam różnorodność posiłków, by podczas jednego gotowania przygotować półprodukty do kilku następnych dań. Brzmi to strasznie skomplikowanie? Najlepiej zobaczysz to na przykładzie.

Dziś na obiad smażona ryba (2 x 150 gr) oraz duszone warzywa (w dowolnej ilości). Przy okazji gotowania obiadu przygotowuję główne składniki paprykarzu, który jest planowany na jutro (300 gr ryby, warzywa oraz ryż). Zanim skończę przygotowywać obiad, gotowe są już półprodukty do paprykarzu. Trzeba je tylko połączyć i poddusić. Zostaje mi też porcja ryżu na jutrzejsze śniadanie na słodko (ryż z owocami i jogurtem naturalnym). Tego już nie będę musiał rano gotować. I tak robię z każdym dniem.

W planowaniu jest potęga(!). Jeśli jadłospis przełożysz teraz na listę zakupów, to kupujesz tylko te składniki, które potrzebujesz w tym konkretnym tygodniu. Nic się nie marnuje (zero westa – filozofia minimalizacji odpadów). Oszczędzasz też czas na przygotowanie posiłków. Część z nich przygotowujesz niejako przy okazji gotowania dania głównego.
W moim przypadku, planowanie posiłków dało kilka korzyści:

  1. Nieoczekiwanie schudłem
  2. Co miesiąc oszczędzam 400 zł (wobec wcześniejszych wydatków na jedzenie)
  3. Racjonalnie gospodaruje czasem na przygotowanie posiłków
  4. Jem znacznie bardziej zróżnicowane posiłki niż wcześniej

Wiem, że planowanie jadłospisu na cały tydzień nie jest metodą idealną dla każdego. W moim przypadku się sprawdza.

Pracuję, nie mam czasu na stanie przy garach

Wbrew pozorom, czas poświęcony na przyrządzenie posiłków, to bardzo ważne zagadnienie. Nie podlega dyskusji założenie, że samodzielne przygotowanie jedzenia to najtańsza forma zaspokojenia potrzeb. Zgadzam się jednak z opinią, że nie zawsze stanie przy garach jest najbardziej opłacalne. Tu na chwilę zbliżamy się do teorii ekonomicznej określanej jako koszt alternatywny.

Przekładając temat na życie codzienne. Czasami czas używany na pracę daje więcej korzyści, niż czas przeznaczony na osobiste przygotowanie żywności daje nam oszczędności. Z rachunku matematycznego wtedy bardziej opłaca się kupić gotowe już posiłki.

Dzieję się tak na przykład w przypadku dobrze zarabiających singli. Tu czas poświęcony na gotowanie dla jednej osoby zamienia się na wymierną stratę pieniędzy, które można zarobić poświęcając ten sam czas na pracę (generowanie przychodu).

W ten sposób dochodzimy do dwóch wniosków. Jeśli dobrze zarabiasz i nie odczuwasz potrzeby oszczędzania na konsumpcji, ten artykuł do niczego ci się nie przyda. Z drugiej strony, jeśli spędzasz wiele godzin w pracy, przez co nie masz czasu na gotowanie (czyli oszczędzanie na jedzeniu), a mimo tego masz problemy z finansami osobistymi, musisz gruntownie zrewidować swój budżet. Ostrego przeglądu wymagają wydatki. Jeszcze bardziej dokładnie trzeba przeanalizować jednak efektywność uzyskania przychodów. Bo z finansowego punktu widzenia coś tu się nie spina.

Analiza wydatków na jedzenie

Rewelacyjne efekty w oszczędzaniu pieniędzy na jedzenie daje analiza wydatków. Jest to sposób, który wymaga trochę czasu. Tylko w dłuższej perspektywie jesteś w stanie wyciągnąć prawidłowe wnioski. Ale efekty, które w ten sposób osiągniesz są fantastyczne.

Zawsze polecam zbierać wszystkie paragony i skrupulatnie notować wydatki. W ten sposób możesz odkryć zwyczaje konsumenckie (przyzwyczajenia w wydawaniu pieniędzy na konsumpcję), które mogą lekko zszokować.

Wstyd się przyznać, ale pierwsza analiza paragonów, gdy zacząłem je zbierać, była dla mnie druzgocąca. Bardzo dużo pieniędzy wydawałem na alkohol. Najgorsze jest to, że przy codziennych wizytach w sklepie nie było tego widać. Zjawisko odkryłem dopiero po rozpisaniu paragonów.

Suma wszystkich wydatków na alkohole różnego rodzaju dochodziła nawet do 360 zł miesięcznie. Teoria analizy wydatków konsumenckich podpowiada, że drugą pułapką kosztów są słodycze i szybkie przekąski. Tu też możemy, małymi sumami wydawanymi regularnie, rozsadzić każdy budżet osobisty. I często tak się dzieje. Przerażające jest to, że nie zauważysz tych kosztów bez ich ewidencji. A w tym pomaga tylko analiza paragonów.

U mnie stosunkowo dużo gotówki szło też na pieczywo (często marnowane), na nabiał (jogurty trzeba zjeść, bo się kończy termin ważności), pewne rodzaje warzyw i owoców, które więdły w lodówce. Gdy już wiesz, co się dzieje, łatwo możesz temu zaradzić. Oszczędności finansowe pojawią się przy okazji.

Za chwilę kolejne, trzy sposoby, jak oszczędzać na zakupach.

Piotr Kamiński LiczPieniadze.pl

Kto to robi?

Nazywam się Piotrek Kamiński. Na LiczPieniadze.pl zajmuje się bezpieczeństwem finansowym. Ten temat fascynuje mnie z trzech powodów… Więcej

Przetworzona żywność jest droga

W codziennym życiu, gdy szukasz sposobu na to, jak oszczędzać na jedzeniu, możesz założyć, że gotowe posiłki są znacznie droższe od tych które możesz samodzielnie przygotować. Przykładów jest wiele.

Fasola kupiona w suchych ziarnach, namoczona przez noc i ugotowana w sosie pomidorowym jest ponad dwa razy tańsza niż ta sama fasola sprzedawana wersji fabrycznie zapuszkowanej. To samo z ciecierzycą.
Koszt własnoręcznie upieczonego chleba w domu to 50 procent podobnego bochenka kupionego w piekarni. Chałwa zrobiona od podstaw jest trzy, cztery razy tańsza od kupowanej w sklepie. Prosty do przyrządzenia humus z dodatkami może być nawet pięć razy tańszy od tej samej potrawy sprzedawanej w osiedlowym sklepie.

Osobną grupę sporych oszczędności generują przetwory z sezonowych warzyw i owoców. Koszt jabłek pozbieranych w sadzie u znajomych, a potem zawekowany jako mus jest bez porównania do ceny słoiczka gotowego już deseru. Kilogram pieczonego schabu z czosnkiem jest tańszy od gotowej wędliny kupionej na stoisku mięsnym.

No i wreszcie słynne już kanapki do pracy. Koszt ich przygotowania i zapakowania do śniadaniówki jest niższy niż kupowanie gotowych przekąsek od Pana Kanapki. Z niektórych obliczeń widać, że w ten sposób możesz zaoszczędzić nawet 300 zł miesięcznie.

Wielkość oszczędności w tej metodzie zależy tylko od twojej zaradności życiowej i przedsiębiorczości. W szybkim czasie można w ten sposób ograniczyć koszty jedzenia nawet o dwie trzecie.

Zakupy tylko z listą

Problem nieograniczonego wydawania pieniędzy szybko można opanować za pomocą listy zakupów. Przed wyjściem do sklepu przygotuj wykaz towarów, które musisz lub chcesz kupić. I potem kupuj tylko to, co znajduje się na liście. Nic ponadto. Skutecznie ogranicza to zakupy powodowane chwilową zachcianką (patrz moje wydatki na alkohol lub słodycze, które opisywałem wcześniej).

Do klasyfikacji wydatków na jedzenie możesz wykorzystać prosty model czterech grup wydatków, który opisywałem w artykule Na czym oszczędzać? Od czego zacząć? Przeznaczony budżet na jedzenie używasz w pierwszej kolejności na produkty które musisz kupić natychmiast lub takie, które musisz kupić wkrótce. Pieniądze, które zostaną po rozplanowaniu wydatków, możesz odłożyć jako oszczędności na inne cele lub zużyć na zakupy znajdujące się w kategorii „chcę”.

Cztery grupy wydatków / jak oszczędzać

Potęga metody czterech grup polega na jej prostocie. W chwili, gdy chcesz wydać pieniądze zastanów się, czy musisz, czy też chcesz to zrobić. Zacznij teraz, zobaczysz efekt.

Zakupy tylko za gotówkę

Bardzo niedocenianym sposobem błyskawicznego uzyskania oszczędności na zakupach jest całkowite pozbycie się płatności bezgotówkowych. System konsumpcji, który jest dominujący, próbuje za wszelką cenę oderwać proces zakupu od rzeczywistego pieniądza. Nasz mózg łagodniej traktuje zapis księgowy wydatków w banku niż ten sam wydatek połączony z wyjęciem prawdziwych pieniędzy z portfela.

Operacje za pomocą kart płatniczych najczęściej identyfikowany jest jako abstrakcyjne działania matematyczne. Połączenie tego z bilansem wydatków i przychodów w budżecie osobistym wymaga już sporego wysiłku. A na ten, jak wiadomo, już nie każdy się decyduje.

W sytuacji, gdy w sklepie posługujemy się tylko gotówką, po pierwsze dokładnie kontrolujemy wydatki. Poruszamy się też w granicach wyznaczonego limitu finansowego. Najważniejsze jest jednak to, że zwracamy uwagę na cenę jednostkową towarów, które kupujemy. Dzieje się tak dlatego, że musisz się zmieścić w granicach rzeczywistego budżetu, który przeznaczyłeś na konkretne zakupy.

Na koniec ważne wnioski

W rzeczywistości jest wiele sposobów oszczędzania na zakupach. Łatwo możesz policzyć, jakie korzyści daje, nawet minimalna zmiana przyzwyczajeń związanych z wydawaniem pieniędzy. Największą zaletą tego programu oszczędnościowego jest to, że natychmiast zauważysz gotówkę, którą w ten sposób zyskasz.

Uważam jednak, że wprowadzenie oszczędzania na zakupach nie jest celem samym w sobie. Ten wysiłek powinien prowadzić do innego, ważniejszego celu. Do racjonalnego zarządzania finansami osobistymi. Jeśli uratowana w ten sposób gotówka pozwoli pozbyć się długów. Albo jeżeli dzięki temu zbudujesz swój fundusz rezerwowy. Wykonasz pierwszy krok do budowania własnego bezpieczeństwa finansowego. Bo to zawsze zaczyna się od oszczędności.

Zazwyczaj można mnie spotkać we Wrocławiu.
Rozmawiam z ludźmi. Pokazuję wszystkie możliwości.