Udostępnij

Natychmiast opanujesz pieniądze, gdy wprowadzisz plan oszczędzania. Jest to bardzo proste, gdy zastosujesz cztery kategorie wydatków. Na czym oszczędzać i jak to robić w aktualnym poradniku. Dla każdego.

Są tylko trzy drogi, by poczuć się bezpiecznie finansowo.

  1. Oszczędzać. Na konsumpcję wydawać mniej niż wynosi suma wszystkich dochodów.
  2. Więcej zarabiać. Generować większe przychody, które pozwolą pokryć wydatki i będą budować bufor finansowy w przyszłości.
  3. Rozsądnie inwestować nadwyżkę finansową

Oszczędzanie jest rewelacyjne, bo od razu zauważysz efekty działania. To jest budujące uczucie, gdy – po opłaceniu wszystkich rachunków – na kupce zostaje gotówka. Wbrew pozorom, oszczędzanie pieniędzy jest metodą dla każdego. Czasami słyszę:

“Nie potrafię oszczędzać. Pieniądze się mnie nie trzymają. Nie wiem od czego zaczą. A jak zacznę brakuje mi pomysły, jak to kontynuować.”

Jeśli zdecydujesz się na pierwszy krok, już za chwilę sam się przekonasz, że to działa.

Po co oszczędzać?

Najczęściej myśl o oszczędzaniu pojawia się wraz z problemami finansowymi. Ktoś stracił pracę. Zaczynają przygniatać zobowiązania. Generalnie, człowiek czuje się niepewnie finansowo. Zazwyczaj do oszczędności nakłania sytuacja kryzysowa. Wtedy wielu się zastanawia: na czym można oszczędzać. I to pokażę za chwilę.

Uważam, że dzięki oszczędnościom, każdy może poczuć się wolny finansowo. Nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Mam więcej możliwości do wyboru, bo kontroluję zobowiązania. Bezpieczeństwo bierze się z oszczędzania – to uważam od pierwszego dnia, gdy zacząłem prowadzić ten blog (2016).

Nikt mi nie wmówi, że oszczędzanie dla samego oszczędzania ma sens. Gromadzenie gotówki tylko po to, by się piętrzyła w banku, moim zdaniem, jest pewną formą dewiacji. Podstawową funkcją pieniądza jest bowiem jego użyteczność w zaspokajaniu potrzeb. Inaczej mówiąc, najbardziej racjonalne jest gromadzenie pieniędzy po to, by je w przyszłości móc wydawać.

Podstawowy cel oszczędzania – by na wszystko wystarczyło pieniędzy

We wszystkich działaniach na pieniądzach radzę posługiwać się kartką i długopisem. Wpadniesz w pierwszą pułapkę, gdy uważasz, że opanujesz swoje finanse licząc je w pamięci. Nasz umysł zawsze nas oszukuje w temacie pieniędzy. Bardziej optymistycznie traktuje zasoby (gotówkę, którą dysponujemy) i bagatelizuje zobowiązania (wydatki).

Dopiero zliczenie wszystkiego na kartce (w excelu, arkuszu google, aplikacji na smartfona) daje rzeczywisty obraz sytuacji. Działania ułatwi ci też wyciąg z konta bankowego, karty płatniczej, paragony, zestawienie stałych opłat. W wielu bankach rachunki osobiste robią pierwszą selekcję wydatków. Osobno oznaczają czynsz, osobno grupują wydatki na leki, transport, zakupy, hobby.

Teraz trzeba spisać w jednym miejscu wszystkie wydatki. Zapisujesz na co wydajesz pieniądze i ile ich wydajesz. Im bardziej dokładnie to zrobisz, tym mniej rzeczy cię później zaskoczy. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać trudne lub pracochłonne. Jednak zapisanie w jednym miejscu wydatków nie zajmie ci więcej, niż kilkanaście minut.

na czym oszczędzać pieniądze

Najbardziej racjonalne jest gromadzenie pieniędzy po to, by je w przyszłości móc wydawać.

Ile mam pieniędzy?

Na tej samej kartce zapisujesz, jaką dokładnie wypłatę dostałeś ostatnio. Tu musisz być ostrożny, bo zbliżasz się do kolejnej pułapki. Za chwilę zapytasz: Jeśli wypłatę dostaję dziesiątego dnia każdego miesiąca, to dlaczego nie mogę wziąć do obliczeń przyszłej pensji? Przecież ona będzie za kilka dni.

Nie można tego zrobić z bardzo prostego powodu. Tych pieniędzy (z przyszłej wypłaty) jeszcze nie dostałeś. W twoim budżecie domowym one po prostu nie istnieją. Są obietnicą. Mniej lub bardziej realną, ale jednak ciągle tylko obietnicą. Jeśli na horyzoncie masz perspektywę otrzymania premii lub podwyżki, do domowych obliczeń bierz je pod uwagę tylko wtedy, gdy wpłyną na twoje konto bankowe.

Bo jeżeli – dla przykładu – zachorujesz i pójdziesz na zwolnienie lekarskie, dostaniesz wyraźnie mniej pieniędzy niż, gdybyś normalnie przepracował cały miesiąc.

Różne kategorię wydatków

Jeśli już wiesz, jakimi pieniędzmi dysponujesz i jakie masz wydatki, przechodzimy do następnego kroku. Spróbujmy to wszystko uporządkować.

Grupujesz wydatki w zbiorach (w czterech różnych kolorach). Często proponuję taki schemat, który wszystko ułatwia.
Każdy z wydatków (mieszkanie, paliwo, słodycze, trzecia para butów, leki, jazda konna dla dziecka) umieszczasz w jednej z czterech kategorii.

  • I. Natychmiast muszę
  • II. Wkrótce muszę
  • III. Natychmiast chcę
  • IV. Wkrótce chcę
Cztery grupy wydatków / jak oszczędzać

Potęga metody czterech grup polega na jej prostocie. W chwili, gdy chcesz wydać pieniądze zastanów się, czy musisz, czy też chcesz to zrobić. Zacznij teraz, zobaczysz efekt.

I. Natychmiast Muszę

Natychmiast musisz zorganizować pieniądze które są w pierwszej kategorii. Zazwyczaj są to najważniejsze wydatki związane z jedzeniem, mieszkaniem, zdrowiem, transportem i podstawową odzieżą. Do pierwszej grupy raczej nie trafi nowy telefon, jeśli dotychczasowy działa. Za to pojawią się w tym zbiorze długi, które trzeba natychmiast uregulować.

To jest najmniej przyjemna kategoria wydatków, bo do nich jesteśmy zmuszeni tu i teraz. Mało komfortowe jest uczucie, że sytuacja przejmuje kontrolę nad moimi pieniędzmi.

Uważam – i każdego do tego gorąco namawiam – by za wszelką cenę uciekać z wydatkami z pierwszej grupy. Tak je planować, by trafiały do pozostałych kategorii. Oczywiście nie da się zaplanować, że rozchoruję się za dwa miesiące i wtedy będę potrzebował pieniędzy na leczenie. Ale można uwzględnić, że rozliczenie za ogrzewanie mieszkania zazwyczaj przychodzi w maju. I na ten czas przygotować rezerwę finansową.

Idealnym rozwiązaniem jest, by tak dużo wydatków, jak się tylko da, realizować w drugiej grupie (oraz w czwartej grupie, i głównie o tym piszę na moim blogu). Sam zobaczysz, dlaczego to działa.

II. Wkrótce Muszę

W tej grupie to ty przejmujesz inicjatywę nad wydatkami. Jeśli wiesz, że we wrześniu musisz kupić podręczniki dla dzieci, masz kilka miesięcy na to, by zorganizować pieniądze na ten cel. Kiedy przychodzi czas opłacenia rachunku, twój budżet nie zauważa wydatku, gdyż został on wcześniej przygotowany. Czyli, twoja wrześniowa pensja nie zostanie pomniejszona o wydatki na książki, a pieniądze możesz przeznaczyć na inne cele. Tak samo możesz zrobić z ubezpieczeniem, urlopem, płaszczem na zimę itd.

W idealnej sytuacji, po ogarnięciu wydatków z pierwszej grupy (natychmiast muszę) pieniądze, które zostały przeznaczasz na przyszłe wydatki obowiązkowe (wkrótce muszę). W ten sposób budujesz własną rezerwę bezpieczeństwa finansowego.

Ale nasze życie jest często dalekie od ideału.

III. Grupa Natychmiast Chcę

Gdy dokładnie przejrzysz swoje dotychczasowe nawyki związane z wydawaniem pieniędzy, z całą pewnością zdziwisz się, jak dużo pozycji pojawi się w trzeciej grupie – Natychmiast chcę. To wszystkie zakupy, które robimy pod wpływem impulsu. Na przykład te produkty, które lądują w sklepowym wózku, a których nie było wcześniej na liście zakupów. Tu są drobne przyjemności: słodycze, kolejne kosmetyki, kawa na mieście. Ale mogą też pojawić się grube wydatki: nowy sprzęt AGD, akcesoria do komputera lub kina domowego.
Zazwyczaj ta grupa wydatków rozsadza wszystkie obliczenia.

IV. Wkrótce Chcę

Ostatnia kategoria to są zazwyczaj wydatki wpływające na komfort i styl naszego życia. Gdy mamy już gdzie mieszkać, co jeść, w co się ubrać, rozglądamy się za możliwością realizacji kolejnych potrzeb.

Jeśli zaplanuję, że za rok chcę zmienić samochód na lepszy i mam możliwość sfinansować ten zakup z nadwyżki, to tylko dobrze. Oznacza to, że racjonalnie gospodaruję pieniędzmi. Wszystkie moje wydatki są zrównoważone względem dochodów.

Wracamy do oszczędzania, na czym oszczędzać?

Podzieliłeś już wszystkie wydatki według kategorii. Wiesz już też, jakimi pieniędzmi dysponujesz w tym miesiącu.

Jeśli ledwo wystarczy na pierwszą grupę wydatków, trzeba natychmiast wprowadzić ratunkowy plan awaryjny. Oznacza to, że finansowo balansujesz na cienkiej linie, a pieniędzy wystarcza tylko na zaspokojenie elementarnych potrzeb. To skrajna sytuacja, która zmusza do podjęcia drastycznych kroków (np. zmiana mieszkania) oraz motywuje do zmiany pracy lub podjęcia się dodatkowego zajęcia. Jak przeprowadzić ratunkowy plan awaryjny, sprawdź w moim artykule.

Jeśli po opłaceniu najważniejszych rzeczy zostaje nadwyżka finansowa, zastanów się nad zbudowaniem funduszu ratunkowego oraz rezerwy finansowej. Pierwsze oszczędności trzymaj na czarną godzinę (zakup leków, naprawa samochodu, pomoc komuś w rodzinie). To nie musi być duża kwota. Ważne, by dawała spokojny sen, że w razie problemów masz pod ręką gotówkę.
Natomiast rezerwa finansowa ma ci dać swobodę działania, bez zamartwiania się o rachunki w przyszłych miesiącach. Bo poczucie bezpieczeństwa bierze się z oszczędzania.

Gdy zaczniesz kontrolować przepływ gotówki i osiągniesz stabilizację, błyskawicznie pojawi się nadwyżka. Wtedy można zastanowić się nad wydatkami z grupy III i IV. Tu są rzeczy o których marzysz w krótszej lub dłuższej perspektywie.

Potęga metody czterech grup polega na jej prostocie. W chwili, gdy chcesz wydać pieniądze zastanów się, czy musisz, czy też chcesz to zrobić. Zaraz potem zdecyduj, czy zrobisz to teraz, czy wkrótce. Dopasuj wybór do gotówki, którą trzymasz w dłoni.
Zacznij teraz, zobaczysz efekt.
Uważasz, że jest to sensowne? Jeśli tak, podeślij ten sposób oszczędzania osobie na której losie ci zależy. Nich przynajmniej spróbuje wyjść na prostą i ogarnąć swoje pieniądze.

Prawo autorskie do zdjęcia: ammentorp / 123RF Zdjęcie Seryjne