Udostępnij

Ojciec rocznej Leny postanowił sprawdzić, czy ma najlepszą polisę na życie. Usiedliśmy na męską rozmowę. On był w szoku. Ty sam wyciągnij wnioski.

30 sekund

Sytuacja jest klasyczna. Młode małżeństwo ma na głowie kredyt na 220.000 zł. Kupili mieszkanie. Przed rokiem urodziła się przesłodka Lenka. Tylko on pracuje i to z jego pensji spłacane są raty pożyczki. Postanowili więc (zresztą całkiem rozsądnie), że potrzebny jest plan awaryjny.

W przypadku, gdy głowa rodziny zakończy przedwcześnie wędrówkę po tym świecie, całość kredytu spłaci Towarzystwo Ubezpieczeniowe z polisy na życie. Młoda mama nie będzie musiała przeprowadzić się do teściowej, gdy bank wystawi na licytację nieruchomość. Wybrali najlepszą ofertę na rynku. Teraz ojciec postanowił sprawdzić, czy dobrze wybrał.

Polisa na życie w rozbiciu na atomy

Ubezpieczenie jest skonstruowane w ten sposób. 100.000 zł zostanie wypłacone niezależnie od przyczyny zgonu. 200.000, gdy śmiercią zakończy się wypadek. 300.000 zł trafi do rodziny, gdy ubezpieczony zginie w wypadku komunikacyjnym. Na pierwszy rzut oka wszystko OK, prawda?

Ubezpieczenie na śmierć w wypadku komunikacyjnym

Patrzymy na detale. Zaczynamy od najwyższej sumy ubezpieczenia, czyli 300.000 zł. Wypłata następuje po śmierci w wypadku komunikacyjnym. Zasada jest prosta. Jeśli spadnie ci doniczka na głowę i umrzesz, nie ma wypłaty z tego pakietu. Jeśli śmiertelnie potrąci cię autobus – świadczenie zostanie wypłacone w wysokości 300.000 zł (oczywiście zakładamy, że nie byłeś pijany i inne takie).

Z jednym ważnym zastrzeżeniem, od chwili wypadku komunikacyjnego masz 180 dni na to, by się zdecydować, czy żyjesz, czy umierasz. Gdy zgon nastąpi w 181 dniu towarzystwo wypłaci 100.000 zł (z tytułu głównej polisy na życie). To wynika z warunków ubezpieczenia (ZAWSZE je dokładnie czytaj).

Najlepsze ubezpieczenie na życie / Wrocław

Ostatecznie to ty podejmujesz decyzję, bo to ty poniesiesz konsekwencje swojego wyboru. Zawsze czytaj warunki ubezpieczenia. Zawsze proś o radę agenta ubezpieczeniowego do którego masz zaufanie.

Ubezpieczenie na śmierć w wypadku

Teraz sprawdzamy, kiedy firma ubezpieczeniowa wypłaci 200.000 zł? Nadal przyjmujemy, że do wypadku nie doszło z tego powodu, że byłeś po dwóch piwach (alkohol i narkotyki to najczęstsze wykluczenie w tego typu ubezpieczeniach).

Przechodzisz przez most. Nie zauważasz wykopu. Spadasz i bęc. Na konto rodziny przychodzi 200.000 zł. To samo z wspomnianą przed chwilą doniczką. Potknąłeś się na schodach na amen, tak samo. Znowu zasada jest prosta. Jeśli śmierć nastąpi do 180 dni od wypadku i ten wypadek jest przyczyną zgonu, Towarzystwo Ubezpieczeniowe wypłaca całą umówioną kwotę.

Polisa po prostu na życie

Wreszcie na końcu ubezpieczenie na życie. Czyli pieniądze wypłacane są niezależnie od przyczyny. W tym przypadku suma ubezpieczenia wynosi 100.000 zł. Tu nie ma co wyjaśniać, więc nie będę przynudzał. W grę wchodzi każda forma zakończenia egzystencji.

Teraz pada pytanie ojca przesłodkiej Lenki, czy to dobre ubezpieczenie?

Po co jest ta polisa?

Polisa została wybrana i opłacona z bardzo konkretnego powodu. Gdyby stało się coś ostatecznego z mężczyzną, natychmiast mają być pieniądze na spłatę kredytu. Chodzi o to, by żona i córeczka nie trafiły na ulicę (opcja przeprowadzki do teściowej, jakoś nie była barana pod uwagę).

  • Gdyby doszło do wypadku w samochodzie, pociągu lub samolocie, do dyspozycji będzie 300.000 zł. Więc bank dostanie co potrzebuje i jeszcze trochę zostanie dla wdowy i sierotki.
  • Jeśli wydarzy się inny tragiczny wypadek, będzie 200.000 zł. Trochę zabraknie do spłaty całego kredytu, ale jakoś uda się dogadać z bankiem.
  • Jeśli śmierć będzie wynikiem np. zawału, rodzina dostanie 100.000 zł. Brakujące do spłaty kredytu 120.000 trzeba będzie wyciągnąć z oszczędności, od rodziny, od znajomych z facebooka, z surowców wtórnych… Wszystko jedno. Bez złudzeń, bank skutecznie poprosi o spłatę.

Jak myślisz, co jest najczęstszą przyczyną zgonów w Europie? Wypadki? Wypadki komunikacyjne?
Nie… Choroby układu krążenia i nowotwory.

Ubezpieczenie NNW / komunikacyjne

Statystyki przyczyn zgonów

Ubezpieczenia, a ubezpieczenia na życie w szczególności, opierają się na statystykach. Jak myślisz, co jest najczęstszą przyczyną zgonów w Europie? Wypadki? Wypadki komunikacyjne?
Nie… Choroby układu krążenia i nowotwory. (Takie statystyki regularnie są publikowane przez agendy Unii Europejskiej: Dane statystyczne dotyczące przyczyn zgonu). Wypadki, a wypadki komunikacyjne są na szarym końcu tego zestawienia. Nie raz poruszałem już ten temat na blogu na przykład: Ubezpieczenie w wypadku, a polisa na życie.
Gdyby nasz bohater zmarł na skutek powikłań pogrypowych, bo takich przypadków w Polsce jest coraz więcej, firma ubezpieczeniowa wypłaci 100.000 zł. Ani grosza więcej.

– Czyli jest to beznadziejne ubezpieczenie? – Pyta mnie ojciec Lenki.

Finał z mojego punktu widzenia

Nie odważę się powiedzieć, że to beznadziejne ubezpieczenie.
To prawda, taka polisa na życie, nie do końca pasuje do założonego przez rodzinę celu. Przypuszczalnie ubezpieczenie nie pokryje całości długu. Tak można przynajmniej domniemywać z rachunku prawdopodobieństwa.

Ale gdybym znowu jechał na rowerze na Litwę, taka polisa byłaby dla mnie idealna! Nawiasem mówiąc miałem dokładnie takie ubezpieczenie, gdy jechałem na Litwę na rowerze.

Zobacz… gdyby, w czasie wycieczki, zgarnął mnie z pobocza jakiś TIR (na rowerze nie piję alkoholu) moje dzieciaki dostaną przyzwoitą kwotę. Długoletnie zabezpieczenie życia i innych zobowiązań załatwiłem całkiem inną polisą.

Jednak, stanowczo nie zdecyduję się nigdy, wziąć takiego ubezpieczenia na życie pod kredyt. Moim zdaniem, ta polisa po prostu jest stworzona do innego celu. Najlepsze ubezpieczenie na życie to takie, które w najlepszy sposób spełni swoje zadanie…

Ale ostatecznie to ty podejmujesz decyzję, bo to ty poniesiesz konsekwencje swojego wyboru.
Pamiętaj, zawsze czytaj warunki ubezpieczenia. Zawsze możesz też prosić o radę agenta ubezpieczeniowego do którego masz zaufanie.

Prawo autorskie do zdjęcia: jirsak, alptraum / 123RF Zdjęcie Seryjne.

Gorące teksty

Zazwyczaj można mnie spotkać we Wrocławiu.
Rozmawiam z ludźmi. Pokazuję wszystkie możliwości.