Udostępnij

Już wiesz, ile skubniesz dziecku po świętach? Maluch dostaje gotówkę od babci lub cioci. Zanim pozmywasz naczynia, ograbisz własne dziecko. W ten sposób znika nawet 5.000 zł z oszczędności dziecka. Nie wstyd ci?

W mojej firmie wywiązała się ostatnio rewelacyjna dyskusja. Ktoś rzucił pomysł, że każdy człowiek w wieku około-emerytalnym, powinien wydziedziczyć własne dzieci, a cały majątek przekazać wnukom. Środkowe pokolenie lepiej niech się weźmie do uczciwej pracy, a nie żeruje na własnych dzieciach oraz rodzicach.

Kontrowersyjna teza… Ale za chwilę zobaczysz, że jest w tym trochę sensu. A kluczem do rozwiązania tajemnicy są oszczędności dziecka.

Dziadki mają więcej kasy niż się uważa

Seniorzy czasami dysponują sporą gotówką. Wiedzą o tym oszuści, którzy działają metodą „na wnuczka.” A poważnie podchodząc do tematu. Starsi ludzie mają pieniądze, bo mają większą skłonność do oszczędzania, niż młodsze pokolenia.

Kilka razy na moim blogu pisałem już, że zamożność nie bierze się z wysokich zarobków ale z oszczędności(!). Przykład seniorów jest na to najlepszym dowodem. Według szacunków różnych instytucji bankowych, statystycznemu emerytowi w Polsce, co miesiąc zostaje około 350 zł.

Wiem, że ujęcie statystyczne ma swoje wady. Nie da się do niego dopasować emeryta, którego dziś widziałem w sklepie, który na całe święta kupował sobie dwa kilogramy surowych flaków (12 zł / kg). I to był jedyny rarytas za który zapłacił drobniakami ze swojej zniszczonej portmonetki.

Inne podejście seniorów do pieniędzy

Ludzie dojrzali, nie dość, że więcej oszczędzają, to jeszcze bardziej racjonalnie gospodarują dochodami. To jest cecha, która przychodzi z czasem, czyli z doświadczeniem życiowym. Wynika też z wzorców wyniesionych z domów przed dekadami. Po trzecie wreszcie postawa ta, wynika z przezorności. Standardem wydaje się tworzenie funduszy na „czarną godzinę” lub „chude lata”. Masz takie subkonto? A prawdopodobnie twój rodzic już o tym pomyślał. Oszczędności dziecka też mogą spełniać tę rolę.

Dlatego, gdy rozmawiam o pieniądzach z osobami w wieku 50+ okazuje się, że ich majątek liczony w żywej gotówce jest całkiem pokaźny. Odłożone, gdzieś na boku 100.000 lub 200.000 zł nie należy do rzadkości.

No i oczywiście seniorzy mają całkiem inną strukturę wydatków i potrzeb. W porównaniu z młodymi ludźmi, nie uczestniczą w owczym pędzie nastawionym na gigantyczną konsumpcję. To prawda, zazwyczaj wydają więcej na leki lub leczenie, ale najczęściej też dawno już pozbyli się obciążeń kredytowych lub podobnych wydatków, które stanowią istotny udział w miesięcznym portfelu.

Dziecko dostaje pieniądze co chwilę

Nie znalazłem w Polsce raportu, który w obiektywny sposób stwierdził ile dziadkowie, ciocie i wujkowie przekazują dzieciom z różnych okazji. Bardzo stare analizy ze Stanów Zjednoczonych wspominają o kwotach od 50 do 500 dolarów rocznie. W tym – uwaga – ponad trzy czwarte seniorów (bo oni byli brani pod uwagę) uważa za coś naturalnego obdarowanie wnuka pieniędzmi.

Zrobiłem szybki test wśród znajomych, którzy mają dzieci w wieku szkolnym. Standardem są podarunki w gotówce z okazji świąt. Wiadomo, że kasę na Wielkanoc przynosi zajączek, a na Boże Narodzenie aniołek.

Do tego dochodzą urodziny malucha, Dzień Dziecka i okazjonalne podarunki z okazji rozpoczęcia roku szkolnego lub wyjazdu na wakacje itd.

oszczędności dziecka na święta prezent

Prawdopodobnie twoje dziecko będzie w innej sytuacji finansowej niż ty, gdy wchodziłeś w dorosłe życie. I dlatego majątek dziadków będzie bardziej potrzebny twojemu dziecku niż dziś tobie.

Rekordy przepływu gotówki – ile dzieci dostają?

Z przebadanej przeze mnie grupy wychodzą całkiem spore transfery. Najczęściej dziadkowie wręczają naszym dzieciom jednorazowo od 100 do 200 zł. Czasami są to większe kwoty z okazji wakacji lub okrągłych urodzin.

Rekord zanotował znajomy, którego maluch po całym, ubiegłym roku, gdy była pierwsza komunia, zamknął bilans na poziomie przekraczającym 5.000 zł.

Jak myślisz, co stało się z tymi pieniędzmi?
Masz rację, większość z nich trafiła do wspólnego, rodzinnego budżetu.

Nie kradnij oszczędności dziecka!

Czas na finał.
Dlaczego dziadkowie mieliby wydziedziczyć własne dzieci, a cały majątek przekazać wnukom? Dlatego, że maluchy, gdy wejdą w dorosłe życie będą miały znacznie ciężej niż ich rodzice.

Seniorzy dorobili się swojego majątku przechodząc przez polską transformację ustrojową. Duża część z nich ma mieszkania, których właścicielami stali się za całkiem inne ceny niż obecnie funkcjonują na rynku nieruchomości.

Większość dzisiejszych dziadków zarabiała też na pewnych, regularnych i ozusowanych pensjach. W tym czasie łożyli na edukację swoich dzieci. Te z kolei pojawiły się na rynku pracy przy powstających w Polsce korporacjach, z niską konkurencją na rynku pracy ze strony obcokrajowców.

Twoje dziecko będzie miało przechlapane

Jaki finansowy los czeka twoje dziecko? Łatwo można przeliczyć, że na studia w kraju maluch będzie potrzebował około 100.000 zł. Jeśli zdecyduje się na naukę za granicą obliczenia trzeba zacząć od 300.000 zł.

Jeśli szybko nie otrzyma w spadku twojego domu, prawdopodobnie do trzydziestki nie będzie miał szans na własne mieszkanko. Moje przypuszczenie opieram na galopujących cenach nieruchomości oraz – co najważniejsze – na przypuszczeniu graniczącym z pewnością, że za kilkanaście lat rynek pracy będzie jeszcze bardziej zepsuty niż teraz.

Twoje dziecko będzie miało prawdopodobnie problem z wykazaniem zdolności kredytowej. A bez tego nie dostanie kredytu. Patrząc na stagnację lub nawet spadek wynagrodzeń klasy średniej w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych (od lat 80 XX wieku), można zakładać, że twoje dziecko będzie zarabiać mniej od ciebie, przy uwzględnieniu inflacji.

Pieniądze od zająca lub aniołka tylko dla dziecka

Wobec tak czarnych scenariuszy, aż się ciśnie na usta pytanie: co ja mogę zrobić? To proste, odkładaj każdy grosz, który twoje dziecko dostanie od babci, dziadka, cioci czy wujka.

To są oszczędności dziecka! Kolejna lalkę lub klocki kupisz z codziennego, domowego budżetu. Prawdopodobnie będziesz te pieniądze wydawać bardziej rozsądnie, bo to twoja gotówka.

Szeleszczące prezenty od rodziny wręczysz dziecku, gdy będzie potrzebowało pieniędzy, bardziej niż teraz. Czy to na opłacenie czesnego. Czy to wyjazd i bursę w Madrycie. Czy nawet na używany samochód, gdy zacznie pierwszą pracę przy rozwożeniu pizzy.

Niech to będzie 10.000 lub 20.000 zł odkładane przez te wszystkie Wielkanoce, Boże Narodzenia i urodziny. To już coś. A zapewniam, że taka kwota jest w zasięgu możliwości. Jeśli chcesz możemy o tym pogadać… godzinami. Bo matematyka jest królową wszystkich nauk.

Dziadkowie mają pomóc wnukom

Prawdopodobnie twoje dziecko będzie w całkiem innej sytuacji finansowej niż ty, gdy wchodziłeś w dorosłe życie. I właśnie dlatego majątek dziadków będzie bardziej potrzebny twojemu dziecku niż dziś tobie. To będzie już prawdziwy fundusz awaryjny.

Prawo autorskie do zdjęcia: lightpoet / 123RF Zdjęcie Seryjne

Gorące teksty

Zazwyczaj można mnie spotkać we Wrocławiu.
Rozmawiam z ludźmi. Pokazuję wszystkie możliwości.