Udostępnij

Otrzeźwienie przyszło, gdy w kolejny weekend przepuścił 300 złotych. To było jeszcze na studiach. Teraz wybiera dla siebie ubezpieczenie na życie. Przyznaje, że całkiem zmienił podejście do pieniędzy.

30 sekund

Spotkaliśmy się w Galerii Dominikańskiej. Młody informatyk zamówił słodkie latte macchiato z karmelem. Ja, jak zwykle, czarną americano.

Jego historia jest taka, jak tysiąca innych ludzi. Na studiach raz pieniądze były. Raz ich nie było. Nikt się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Ważna była dobra zabawa. Pewnego poniedziałku pojawiła się jednak refleksja: przecież w weekend przepuściłem trzy stówy. Ot, tak kasa przeleciała. Szybka kalkulacja – jak to u informatyka – i konkluzja, tak dalej nie może być.

Uczy się liczyć pieniądze z internetu

W sumie to pierwsza osoba, jaką spotkałem, która całą wiedzę o pieniądzach wyciągnęła z internetu. Nie od rodziców. Nie od kolegów lub dziewczyny. Ale z internetu. Od dwóch lat wdraża w życie plan, który zalecają autorzy blogów i serwisów o finansach osobistych.

W opowieści mojego bohatera, najwięcej uznania zyskuje Michał Szafrański ze swoim blogiem „Jak oszczędzać pieniądze”. Ale były też inne serwisy tego typu. Godne podziwu!

Jakie ubezpieczenie na życie wybrać?

Najlepsze ubezpieczenie to takie, które zadziała w sytuacjach, których się najbardziej obawiasz. Tu nie ma dużej filozofii. Bo to ty najlepiej wiesz, czego potrzebujesz.

Efekt? Chłopak ma już oszczędności, które pozwolą mu przetrwać bez pracy trzy miesiące. Jego celem jest uzbieranie gotówki na pół roku. Czyli trwa budowanie klasycznej poduszki finansowej.

Polisa na życie, to kolejny krok

Teraz kolejny krok. Wybór polisy, która go ochroni. A dokładniej mówiąc ochroni jego oszczędności. Pewnie zapytasz: Jak to ochroni jego oszczędności? Skoro ma już uzbierane 20.000 zł i nie musi się martwić rachunkami i zakupami przez trzy najbliższe miesiące, to po co mu ubezpieczenie? No właśnie, polisa jest po to, by te oszczędności były bezpieczne.

W nagłym wypadku, pieniądze z ubezpieczenia przeznaczy na leczenie, rehabilitację, specjalistyczne badania, czy wyjazd do ciepłych krajów na odzyskanie dawnej kondycji. A oszczędności pozostaną nietknięte. Tak to działa.

Jak wybrać najlepsze ubezpieczenie na życie?

Nie ma jednej, idealnej polisy, która będzie pasowała dla każdego. Wiem, że nie takiej odpowiedzi się spodziewasz. Przykro mi. Wszystko zależy od twojej sytuacji. A ona zawsze jest inna u każdego.

Mój bohater ma już jakąś polisę. Zdecydował się na zmianę, bo potrzebuje znacznie większych sum ubezpieczenia. I tu zaczyna się liczenie pieniędzy.

Czego nie potrzebujesz od polisy na życie?

  • Jeśli nie potrzebujesz, by po twojej śmierci zostało 100.000 zł, to nie kupuj takiej polisy, bo marnujesz tylko swoje pieniądze.
  • Jeśli nie potrzebujesz 800 zł w przypadku, gdy złamiesz rękę, bo to i tak na nic nie wystarczy, to nie bierz takiej polisy.
  • Jeśli nie urodzisz dziecka, to po co płacić za takie ubezpieczenie?

Osobiście, nie lubię negatywnej eliminacji, ale jest wielu ludzi, którzy w ten sposób podejmuje decyzje. Zasadnicze pytanie polega na tym: Czego konkretnie potrzebujesz od takiego ubezpieczenia? Zobacz na przykładzie mojego bohatera.

Ubezpieczenie układane indywidualnie

Najpierw polisa na życie. Ma zadziałać zawsze, czyli bez względu, czy do śmierci dojdzie w wypadku, czy po chorobie (wbrew pozorom,to ważne zastrzeżenie o czym pisałem już w tekście Ubezpieczenie w wypadku, do czego potrzebne). Suma ubezpieczenia nie musi być zawrotna, bo nie ma kredytów i innych zobowiązań. Ma wystarczyć na koszt skromnej ceremonii. Ewentualnie ostatni transport z zagranicy do Polski. W takim przypadku, każdy, kto winduje tu sumy ubezpieczenia do niebotycznych rozmiarów, niepotrzebnie zwiększa tylko koszt ubezpieczenia.

Pieniądze na dwa lata, gdy będę kaleką

Najważniejszą sprawą w całej polisie (w tym konkretnym przypadku) jest sytuacja, gdy stanie się coś, że przez długi czas nie będzie można pracować.

Z miesięcznym zwolnieniem, dam sobie radę sam. Z rocznym lub dłuższym, nie poradzę sobie. I tu znowu pojawia się ważne zastrzeżenie. Pieniądze mają być dostępne zawsze. Nie ma znaczenia, czy zostanę kaleką w wypadku, czy po chorobie.

W tym konkretnym przypadku suma ubezpieczenia oscyluje w granicach 300.000 zł.

Pieniądze na szybkie leczenie w najlepszych szpitalach

Trzecia sprawa, to pieniądze na leczenie. Nasz bohater jest sam, więc nie może liczyć na czyjąś pomoc w razie poważnej choroby. Nie mówimy tu o katarze lub grypie… W przypadku nowotworów lub zawału ma zadziałać ubezpieczenie.

Teraz obliczenia. Ile pieniędzy byłoby potrzebne? W naszym przypadku wychodzi około 150.000 zł.

Jakie ubezpieczenie jest najlepsze?

Najlepsze ubezpieczenie to takie, które zadziała w sytuacjach, których się najbardziej obawiasz. Tu nie ma dużej filozofii. Bo to ty najlepiej wiesz, czego potrzebujesz.

Zobacz, co się dzieje w tym przykładzie.
Gdyby nasz bohater stracił wzrok lub po chorobie trafił na wózek inwalidzki, otrzyma z ubezpieczenia 300.000 zł. Gdyby zachorował na raka, będzie miał do dyspozycji 150.000 zł. Taki jest jego wybór.

Ile kosztuje takie ubezpieczenie?

Ktoś mógłby się zastanowić, dlaczego na raka jest 150.000, a nie 500.000 zł. Jak myślisz, dlaczego? Masz rację, chodzi o koszt takiego ubezpieczenia.

Im wyższe sumy ubezpieczenia, tym wyższa cena polisy. Do tego dochodzi jeszcze wiek człowieka, który chce się ubezpieczyć (przed rokiem wspominałem o tym w tekście Ubezpieczenie na życie, jak to działa?).

Wybór polisy na życie, to zawsze jest kompromis między ubezpieczeniem idealnym, a możliwościami portfela. Czy da się ubezpieczyć od wszystkiego na ogromne pieniądze? Tak, jest to możliwe. Ale czy cię na to stać? To całkiem inne pytanie.

Wybór ubezpieczenia na życie, od kalectwa lub od chorób to nie jest proste zadanie. Dlatego najlepiej usiąść do tego zagadnienia z doświadczonym agentem, któremu ufasz. Wcześniej jednak musisz wiedzieć, czego konkretnie potrzebujesz…

No i najważniejsze. Zawsze czytaj Ogólne Warunki Ubezpieczenia. Zawsze! Jeśli czegoś nie jesteś pewien lub nie rozumiesz, pytaj agenta lub na infolini towarzystwa ubezpieczeniowego.

Prawo autorskie do zdjęcia: f8studio / 123RF Zdjęcie Seryjne

Gorące teksty