Udostępnij

Jestem osobą wierzącą, nie zaufam firmie ubezpieczeniowej – usłyszałem ostatnio. Ufasz, że Jezus uchroni cię przed wszystkim? Poszperałem. Czy ubezpieczenie jest grzechem?

Najpierw rozmowa z Joanną. Ze wspólniczką prowadzi spółkę spedycyjną z ogromnymi obrotami. Gdy zeszło na ubezpieczenia, bez chwili wahania stwierdziła, że jako osoba głęboko wierząca, odczuwa obrzydzenie do ubezpieczeń. Jej zdaniem, zakup polisy oznaczać będzie, że straciła wiarę w Jezusa, w ochronną moc Zbawiciela.

Ubezpieczenie lub nie – działanie Opatrzności

O dylemacie, czy ubezpieczenie jest pogwałceniem pierwszego przykazania (Nie będziesz miał innych bogów obok mnie) bardzo dużo znaleźć można za Oceanem. Wydaje się, że w Polsce taki problem nie istnieje.

A Amerykanie podchodzą do tematu w najprostszy sposób z możliwych. Wszystko zaczyna się od stwierdzenia, że jeżeli budzisz się rano i nie czujesz potrzeby, by kupić ubezpieczenie, to Bóg tak chce. Jeśli jest to twoim największym pragnieniem, to znaczy, że Opatrzność podsuwa ci rozwiązanie problemu, który może się pojawić.

Ubezpieczenie w Biblii

Ci sami Amerykanie, przytomnie zauważają, że w Biblii nie ma mowy o ubezpieczeniu. Wskazują jednak, że przez Stary i Nowy Testament przewijają się motywy wzywające do odpowiedzialnego podejścia do życia, rodziny i finansów osobistych.

Zaczynamy od snów Faraona o siedmiu chudych krowach, które pożarły siedem tłustych krów (Księga Rodzaju 41). Wezwany przed oblicze władcy Hebrajczyk Józef (syn Izraela) zalecił, by przez siedem lat przygotowywać zapasy na okres nieurodzaju (cykl koniunkturalny). Pełne magazyny pozwoliły Egipcjanom przetrwać lata suszy i głodu.

Ubezpieczenie na życie, grzech czy przezorność

Żadne ubezpieczenie nie może zastąpić wiary. Bóg jednak nie obiecywał, że da pieniądze potrzebne na leczenie lub spłatę kredytu hipotecznego.

Słynący ze swej mądrości Król Salomon powiedział: „Roztropny, widząc zło, kryje się: prostaczkowie idą dalej i ponoszą szkodę” (Przyp. 27; 12). Dalej w tej samej księdze: „Dobry człowiek przekazuje dziedzictwo wnukom…” (Przyp. 13; 22).

Apostoł Paweł w pierwszym liście do Tymoteusza stwierdza: „A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego” (1 Tym 5; 8).

I wreszcie Święty Jakub: „Wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika” (Jak. 4; 14)

Chrześcijańscy agenci ubezpieczeniowi

Amerykańscy agenci ubezpieczeniowi o korzeniach chrześcijańskich mówią, że żadne ubezpieczenie nie może zastąpić wiary. Bóg jednak nigdy nie obiecywał, że da swoim wyznawcom pieniądze potrzebne na leczenie lub spłatę kredytu hipotecznego.

Wszystko opiera się na głównym założeniu, które w swojej istocie jest na wskroś altruistyczne. Kupując polisę, nigdy nie kupujesz jej dla siebie, bo najczęściej skorzystają z niej twoi bliscy – to najczęstszy argument pojawiający się w debatach dotyczących grzesznego (lub nie) charakteru ubezpieczenia na życie.

Wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ma zminimalizować skutki finansowe choroby, zgonu, wypadku itd… Przy okazji też ma zdjąć ciężar z najbliższych, przyjaciół lub nawet parafii w której żyjesz.

Pomagasz Kościołowi Powszechnemu

Dużo do myślenia daje też tekst Steva Diggs’a, Should Christians Buy Insurance? Steve opisuje, jak pewnego dnia w chrześcijańskiej rozgłośni radiowej słuchał rozmowę z kaznodzieją, który podróżował po Stanach Zjednoczonych z dobrą nowiną o Jezusie.

Autor tekstu poczuł zdegustowanie, gdy radiowy gość przechwalał się, iż nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Całą ufność pokłada w Bogu, że ten da mu wszystko, czego potrzebuje. W efekcie, rachunki za leczenie jego rodziny płacili inni chrześcijanie.

Steve ostro podsumowuje, że ludzie dobrego serca, zamiast pomagać tym, którzy naprawdę potrzebują pomocy, płacą za człowieka, który nie potrafi zadbać o własną rodzinę.

Unikając dyskusji teologicznej, można stwierdzić, że dużo zależy od osobistego podejścia do pieniądza. Jeśli ten utożsamiany jest z siłami zła, osobie wyznającej konkretny porządek świata będzie kojarzył się negatywnie. Gdy ktoś wyjdzie z założenia, że to ludzie robią złe lub dobre rzeczy, a instrumenty finansowe mogą być używane (na równi) do złych lub dobrych celów, wtedy nieco zmienia się perspektywa.

Wszystkie cytaty pochodzą z Biblii Warszawskiej, Towarzystwo Biblijne w Polsce
Prawo autorskie do zdjęcia: jirkaejc / 123RF Zdjęcie Seryjne

Gorące teksty

Zazwyczaj można mnie spotkać we Wrocławiu.
Rozmawiam z ludźmi. Pokazuję wszystkie możliwości.