Udostępnij

Miłość jest ważniejsza od papierka. Związek partnerski opiera się na zaufaniu dwóch osób, które się kochają. To najlepsze ubezpieczenie. A, co zostanie w przypadku nieszczęścia? Zwłaszcza w sytuacji, gdy rodzina nie do końca podziela preferencje zakochanych?

30 sekund

Często spotykam się z opinią, że związek partnerski jest formalną pułapką. Dwoje ludzi buduje wspólne życie. Razem kupują mieszkanie. Partnerzy często inwestują lub oszczędzają razem sporą gotówkę. Bo wspólne życie, to także wspólne finanse. I wszystko działa idealnie, bo opiera się na jasnych zasadach osób, które sobie ufają.

Partner kończy misję

A co się dzieje, gdy partnera – w takim nieformalnym związku – nagle zabraknie? Sytuacja robi się bardzo niesympatyczna. Druga osoba zostaje praktycznie z niczym. Nie jest brana pod uwagę w żadnym, standardowym postępowaniu spadkowym.
Upraszczając oczywiście całą sprawę.

Każdy, kto jest w związku partnerskim, musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy w przypadku śmierci ukochanej osoby, uda mu się dojść do porozumienia z rodziną partnera w sprawach finansowych.

Dobra wola obcych decyduje o wszystkim

Dużo zależy od relacji z członkami rodziny. Czy w całości akceptują związek partnerski? Czy pozbawieni są uprzedzeń? I wreszcie, czy gotowi są zrezygnować ze swojego udziału w spadku, który im się formalnie należy? Dużo wątpliwości – prawda? Odpowiedź na każde z nich opiera się w dużej mierze na decyzji innych (czasami obcych) ludzi. I nie ma znaczenia, jak bardzo wcześniej się kochaliście.

Związek partnerski ubezpieczenie Wrocław

Najbardziej genialną sprawą w ubezpieczaniu na życie jest to, że to ubezpieczony sam wskazuje, kto otrzyma okrągłą sumę w przypadku jego śmierci.

Ubezpieczenie, a związek partnerski

Usiądźcie wspólnie i się zastanówcie, najlepiej z kartką w dłoni, w jakiej sytuacji każdy z partnerów znajdzie w najsmutniejszym ze scenariuszy. Mimo tego, że kochasz partnera. Zrobisz dla niego wszystko. Bez pytania oddasz mu swój czas i siłę. Ten jeden, jedyny raz zadaj sobie pytanie, czy twoje „interesy” są należycie chronione w każdej sytuacji? W dziewięciu na dziesięć przypadków dojdziesz do wniosków podobnych do moich.

Nikomu nic do tego, ubezpieczenie

Najbardziej genialną sprawą w ubezpieczaniu na życie jest to, że to ubezpieczony sam wskazuje, kto otrzyma okrągłą sumę w przypadku jego śmierci. Czy to będzie partner, rodzic, sąsiad, czy schronisko dla bezdomnych zwierząt lub parafia (tak, tak, takie przypadki też się zdarzają, to ciekawy temat na inny tekst). Nikt tej decyzji nie może podważyć, unieważnić lub zmienić bez zgody ubezpieczonego. Często też nikt obcy nie musi nawet o tym wiedzieć.

Kto dostaje pieniądze z ubezpieczenia i ile

Jeśli ubezpieczenie obejmuje ochronę na wypadek poważnej choroby, kalectwa lub niezdolności do pracy pieniądze może otrzymać tylko osoba ubezpieczona. To oczywiste. Pieniądze z polisy mają służyć jemu, a nie wzbogacić kogoś innego.
W ubezpieczeniu życia świadczenie wypłacane jest uposażonemu. Bo oczywiście sam ubezpieczony nie jest już zbytnio zainteresowany wypłatą. To ubezpieczony, którego życie jest chronione, podaje w polisie dane osoby (osób) lub instytucji, która mają pełne i niepodważalne prawo do świadczenia. Ubezpieczony dokładnie określa też wysokość udziału – od 100 do 1 procenta sumy ubezpieczenia.
Jeśli uposażeni w polisie na życie nie są wskazani stosuje się zasady dziedziczenia ustawowego.

Często odwiedzane